Będąc dziś na zakupach spontanicznie wstąpiłam do Pepco gdzie mój wzrok przykuły dwie fioletowe ceramiczne miseczki. Jako, że jestem osobą, która lubi tak małe i kolorowe rzeczy postanowiłam, że pozostaną moimi "towarzyszami' w powrocie do domu. Od razu wpadł mi do głowy pewien pomysł jak je wykorzystać. Podzieliłam się tym pomysłem z Bartkiem, a on uznał, że jest to coś ciekawego i pomoże mi to uwiecznić robiąc małą fotorelację. Będzie to słodki deser z kruszonką i lodami w roli głównej. Pychaaa ! :)
Składniki na dwie porcje:
- pół jabłka lub mały banan
- szczypta cynamonu (opcjonalnie)
- orzechy (włoskie, laskowe)
- czekolada (6 kostek i 2 łyżki mleka, podgrzać)
- lody
Składniki na kruszonkę:
- 3/4 szklanki mąki (najlepiej krupczatki)
- jedno żółtko
- łyżka śmietany
- 1/4 kostki masła
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- cukier puder (ilość w zależności od upodobań, ja dodałam 2 łyżki)
Sposób przygotowania:
Ze składników na kruszonkę wyrobić ciasto. Musi być zwięzłe, kruche, nie może kleić się do rąk (wtedy dosypujemy mąkę). Formujemy z ciasta trzy mniejsze części i kładziemy do zamrażarki na 25 min. Przez czas zamrażania naszego ciasta kroimy owoce, wykładamy na spód foremek i wedle uznania dodajemy cynamon i orzechy (ja starłam odrobinę czekolady). Kiedy ciasto jest już zamrożone ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Całość zapiekamy w piekarniku o temperaturze 180 - 190 stopni przez 25-30 minut, cały czas kontrolując wierzch naszej kruszonki aż do momentu jej zarumienienia. Po 5 minutach kiedy miseczki delikatnie ostygną na wierz kładziemy gałkę ulubionych lodów i polewamy je roztopioną czekoladą. Smacznego ! :)