Z Lichtensteinu wyruszyliśmy go małej górskiej miejscowości o nazwie Berwang w pobliżu Garmish-Partenkirchen, gdzie przez jedną noc potrafili zerwać asfalt dokładnie w tym miejscu przed którym parkowaliśmy, dodatkowo podczas niesamowitej ulewy, co przyprawiło nas niemalże o uszkodzenie podwozia :D Po pokonaniu przeszkody dotarliśmy go Garmish. Niestety tamtego ranka pogoda nam nie dopisała i deszcz znacznie utrudnił nam zwiedzanie. Mimo to zdołaliśmy odwiedzić obiekt olimpijski, skocznie, rynek, a także wstąpić do centrum informacji turystycznej w celu nabycia broszur na temat rejonu.
Następnie udaliśmy się do Innsbrucka, na co bardzo wyczekiwaliśmy, ponieważ oboje lubimy piękne górskie krajobrazy, a bez wątpienia położenie Innsbrucka pośród tafli gór wygląda niesamowicie imponująco. Po drodze przejeżdżaliśmy przez masę tuneli, jeden z nich Arlberg liczył aż 14 kilometrów :o Wyobrażnia dawała się we znaki, mieliśmy wrażenie,że tunel nigdy się nie skończy i wjeżdżamy wgłąb ziemi. Nasze obawy rozwiały bramki poboru opłat :D 9,50 euro.
Tak jak się spodziewaliśmy Innsbruck wygląda cudownie, góry są bardzo wysokie i stanowią jego piękne tło. Kiedy dotarliśmy do miasta zaparkowaliśmy na podziemnym parkingu Hilton, który był oddalony od głownego deptaku o 500m.
Zmęczeni i wygłodniali wygooglowaliśmy polecaną restaurację Ludwig das Burger i byl to strzał w dziesiątkę. Burgery ze 100% wołowiny (organicznej), ser alpejski i domowe opiekane frytki. Byly to jedne z najlepszych burgerów jakie jedliśmy. Do tego zamówiliśmy piwo z posmakiem mango, papaji i innych egzotycznych owoców.
Najedzeni i pełni sił udaliśmy się do galerii handlowej umożliwiającej wjazd windą na 7 piętro oraz możliwość dalszego dojścia do Baru 360° Cafe znajdującego się na 8 piętrze. Był to okrągły obiekt, całkowicie oszklony. Widoki z tego miejsca są niesamowite - tego miejsca nie można przegapić.
Będąc w Innsbrucku warto wybrać się również na skocznię Bergisel. Widok na skocznię z Baru 360° Cafe:
Polecamy również zwiedzanie tamtejszych muzeum i Zamku Ambras:
Przejeżdżając pomiędzy Garmish-Partenkirchen, a Innsbruckiem napotkaliśmy cudowny zamek na skale o nazwie Fernstein, który mieścił się przy przepięknym jeziorze Fersteinsee. Poniżej zdjęcia przedstawiające te niesamowite obiekty :)